Nie podoba mi się, w jakim miejscu teraz jestem. Chcę mu powiedzieć, żeby przestał angażować się w interakcje z jego "reply guys" i hejterami, ale prawdopodobnie będzie to kontynuował. A potem tweetuje coś o istotności statystycznej w odniesieniu do tego, z kim się angażujesz, i sprawia, że mam ochotę przewrócić biurko. Zestawienie to sugeruje dysonans poznawczy, krótkotrwałą utratę pamięci lub pęknięcia w starannie dopasowanej i misternie skonstruowanej marce.