Ironia polega na tym, że można argumentować, iż napięcie w ME sprawiło, że natychmiastowy spadek był trudniejszy do osiągnięcia W zasadzie zmusiło to rynek do podziału całej ostatniej słabości, jakby była spowodowana tym katalizatorem, co dało administracji kolejny dźwignię do tłumienia zmienności poprzez retorykę.
Snorlax
Snorlax9 mar, 23:00
Błąd, który myślę, że wielu popełni z tego miejsca, to założenie, że słabość akcji w ciągu ostatnich kilku tygodni/miesięcy była wyłącznie wynikiem konfliktu na Bliskim Wschodzie, a nie czynnikiem pozycji i wyczerpanego momentum.
Myślę, że George Robertson ma rację, mówiąc, że w zasadzie handlujesz samym Trumpem - a właściwie handlujesz postrzeganiem rynku na temat zdolności Trumpa do zapewnienia, że nic się nigdy nie wydarzy, zarówno dzięki czystej sile, jak i po prostu wycofaniu się.
124