Stolarz z Iowa pracował przez 67 lat w tej samej firmie i żył tak oszczędnie, że miał tylko dwie pary dżinsów, jedne do pracy, drugie do kościoła. Kiedy zmarł w 2005 roku, zostawił 3 miliony dolarów, aby wysłać 33 nieznajomych na studia. Nazywają się "dzieciakami Dale'a" i regularnie się spotykają, aby go uhonorować.