To jest dość interesujące od byłego mistrza w trójboju siłowym Pete'a Rubisha, biorąc pod uwagę to, co ujawnia na temat niemal uniwersalnej tendencji w świecie podnoszenia ciężarów do wynoszenia wszystkiego, co mówi lub robią zawodnicy na szczycie sportu, czyniąc ich formę lub programowanie zasadniczo odpornym na krytykę lub kwestionowanie przez kogokolwiek, kto nie jest również na szczycie sportu. Około dziesięć lat temu miałem klienta - sam ledwo będącego oddanym rekreacyjnym podnoszącym ciężary, ale zainteresowanego sportem z jakiegoś powodu - który nie mógł uwierzyć, że nie zgadzam się z wieloma rzeczami, które widziałem u wielu zawodowych trójboistów, w tym Rubisha, którego szczególnie lubił z jakiegoś powodu. Oczywiście, nie krytykowałem ich osobiście, ale wskazywałem na niedociągnięcia w ich podejściu i próbowałem wyjaśnić mojemu klientowi, że to, co robił Rubish, nie zadziałałoby dla niego ani dla praktycznie żadnego z moich regularnych klientów trenujących trzy lub cztery dni w tygodniu przez godzinę, i to bez wspomagania. Częsty temat niezgody, który mam z ludźmi tutaj na Twitterze przez cały czas. W każdym razie, Pete zrezygnował z trójboju siłowego, a ja również przestałem śledzić ten sport tak dokładnie, więc nie słyszałem ani nie myślałem o nim od jakiegoś czasu. Ale ten post pojawił się dzisiaj w moim feedzie na IG i pomyślałem, że jest bardzo interesujący w kontekście tego tematu. Tutaj Pete mniej więcej przyznaje, że wiele rzeczy, które wskazywałem mojemu klientowi 10 lat temu, było błędnych, ale mój klient miał trudności z uwierzeniem mi w to - a na temat którego, gdyby to działo się dzisiaj, moje komentarze byłyby bombardowane przez ludzi mówiących mi, że jestem idiotą za niezgadzanie się z rekordzistą, ponieważ sam nie jestem mistrzem w podnoszeniu ciężarów. Oczywiście, krzywię się, oglądając tych nastolatków wykonujących te absurdalne „optymalne“ ruchy i twierdzących, że jedynym powodem, dla którego nie są tak duzi i silni jak wszyscy inni, jest genetyka i wspomaganie. Ale jednocześnie musimy pamiętać, że to naprawdę prawda, że wielu najlepszych ludzi osiąga to dzięki genetyce i wspomaganiu (i ciężkiej, konsekwentnej pracy), a ich podejście niekoniecznie jest skalowalne i nie zadziałałoby dobrze dla ogółu populacji. Innymi słowy, ich sukces często wynika z tego, jak robią rzeczy, a nie z powodu tego. Wymaga to mądrości i rozeznania, aby dostrzec różnicę między tymi dwoma i nie wybierać automatycznie jednej strony lub drugiej, co wydaje się robić większość ludzi.